niedziela, 3 sierpnia 2014

Tarta z cukinią

Ahh Tarty.. zawsze chciałam zrobić ale jakoś nie wychodziło.Dopiero ostatnio zakupiłam porządną silikonową formę do tarty i zrobiłam. Jako, że dostałam od taty 2 porządne cukinie i już nie miałam pomysłu co z nią zrobić wypadło na to. Parę pieczarek z lodówki... i mamy pyszne danie.

Korzystałam z 2 przepisów: http://ale-to-dobre.blogspot.com/2013/09/tarta-z-cukinia.html, http://allrecipes.pl/przepis/6293/tarta-z-cukini--i-pieczarkami.aspx .

Składniki:

Na kruche ciasto:
250g mąki
125g masła
1 łyżeczka soli
1/3 szklanki wody

Na farsz:
2 duże cukinie lub 4 małe
kilka pieczarek
cebula

Na sos:
120ml jogurtu naturalnego
2 jajka
trochę koperku

Dodatkowo: przyprawy (sól, pieprz, zioła prowansalskie, czosnek suszony) oraz żółty ser.
Można użyć do ozdoby np plasterki pieczarek na wierzch lub plastry cukinii, ja użyłam kilka kawałków botwinki.

Przygotowanie:

Cukinię myjemy, odcinamy końcówki i ucieramy na tarce o grubych oczkach. Solimy, mieszamy i odstawiamy aby pusciła wodę. (min. 30min, ja zostawiłam na całą noc :P)



Masło wrzucamy do miski, dodajemy mąkę i sól i robimy tak jakby kruszonkę (dokładnie rozgniatamy masło z mąką i solą) dodajemy wodę, zagniatamy, chowamy do lodówki na około 30minut.

Wyciągamy ciasto, wałkujemy na cienki okrąg. Jeżeli mamy zwykłą formę to smarujemy masłem obsypujemy bułką tarta/mąką, jeżeli silikonowa to nic nie trzeba. Przenosimy na naszą formę ciasto i nakłuwamy widelcem, a następnie wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 170 stopni na około 30minut aż do zarumienienia.



Bardzo mocno odsączamy cukinie (można użyć ściereczki).
Kroimy cebulę i pieczarki. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy, wrzucamy cebulę a następnie odsączoną cukinię i pieczarki. Smażymy ok. 5-10min.

Przygotowujemy sos: jogurt naturalny ubić z jajkami, dodać posiekany koperek (lub suszony).



Tarkujemy ser.

Gdy ciasto się już upiecze, wyjmujemy, nakładamy nasz farsz, zalewamy sosem jogurtowo-jajecznym i posypujemy starkowanym serem.

Następnie pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni aż do przyrumienienia się sera.


Tarta "zniknęła" w tempie błyskawicznym :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz